Strona główna » aktualności

Kategoria: aktualności

Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę

Przekaż 1% procent

1 procent

Żegnamy Ilonę Trojanowską

Z ogromnym smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość, że w sobotę 17 lutego 2018 roku odeszła od nas Ilona Trojanowska, wspaniała Przyjaciółka, współzałożycielka oddziału Towarzystwa „J-elita” w Krakowie.

 
Zawsze uśmiechnięta i życzliwa, spokojna i pogodzona z chorobą. Była dobrym duchem, wsparciem i wzorem dla wielu osób. Ostatni raz spotkaliśmy się z Nią w Bieszczadach, podczas turnusu „J-elity”, gdzie przyjechała razem z córką i wnuczką.
Na zawsze pozostanie w naszych sercach i pamięci. Będzie nam Jej bardzo brakować.
 
Zarząd Główny Towarzystwa „J-elita”
 

Msza święta żałobna zostanie odprawiona w piątek 23 lutego 2018 r. o godz. 12.30 (różaniec 12.00) w kościele parafialnym p.w. Narodzenia NMP w Zielonkach k. Krakowa.
Odprowadzenie Zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku nastąpi tego samego dnia o godz. 14.00 od głównej bramy Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

Walentynki w Krakowie trwają cały rok

Walentynki to piękna okazja, żeby przypomnieć sobie, ile jesteśmy dla siebie nawzajem warci, jak istotna jest nie tylko miłość, ale także przyjaźń, szacunek, okazywanie sobie sympatii oraz niesienie pomocy i wsparcia, szczególnie w trudnych momentach. A taką kryzysową sytuacją, w której szczególnie docenia się wszelkie odruchy życzliwości i okazane serce, jest na pewno choroba.

W środę 14 lutego 2018 r. na Oddziale Pediatrii i Gastroenterologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie zorganizowaliśmy walentynkowe warsztaty. Pani Małgosia Dworzak z Klubu Kultury Chełm przywiozła maszynę do szycia oraz wstążki i bawełniane tkaniny we wszystkich kolorach tęczy: w kropeczki, kratkę, biedronki, wisienki itp. Miała ze sobą też wielki wór z pluszowym wypychem, bo Pani Małgosia wie, że każde serce musi być solidnie „wypchane” miłością. W warsztatach uczestniczyły dzieci, które trafiły na oddział z bardzo różnych powodów: niektóre były dopiero diagnozowane, m.in. w kierunku NZJ, inne przyjechały na badania kontrolne, na kolejną dawkę leku biologicznego lub muszą być hospitalizowane z powodu terapii żywieniowej. Nie oszukujmy się: żadne z nich nie marzyło o pobycie w szpitalu, szczególnie w okresie szkolnych ferii. Mimo to dzieci z ogromną radością i zaangażowaniem wzięły się za wycinanie i szycie. Tym młodszym pomagali rodzice oraz zawsze uśmiechnięta pani Beatka Kwiatkowska, nauczycielka przyszpitalnej szkoły. Pani Małgosia Dworzak przez 3 godziny nie odeszła ani na chwilę od maszyny, to była prawdziwa praca na akord, powstało bowiem prawie 80 pluszowych serc. Niektóre z nich dzieci zatrzymały dla siebie, inne podarowały bliskim osobom i kolegom ze szpitalnych sal – tym, którym stan zdrowia nie pozwolił na uczestnictwo w warsztatach. Takie szpitalne przyjaźnie potrafią czasem przetrwać próbę czasu i są z powodzeniem kontynuowane po zakończeniu hospitalizacji.

Walentynkowe spotkanie było częścią projektu Terapeutyczna zabawa sztuką, czyli szpitalne CUDa na kiju, który realizujemy w USD od listopada ub.r. Małopolska „J-elita” postanowiła zadbać o to, żeby Walentynki trwały tam przez cały rok:) Dlatego cyklicznie realizujemy zajęcia z arteterapii, podczas których dzieci mogą poznać różne techniki plastyczne. Naszym celem jednak jest nie tylko edukacja, ale także – a może nawet przede wszystkim – zabawa, relaksacja i integracja małych pacjentów. Staramy się przełamać nudną i smutną szpitalną rutynę, odwrócić choć na chwilę uwagę dzieci od choroby, próbujemy wyciągnąć je ze szpitalnych łóżek i oderwać od tabletów i smartfonów. Docierają do nas sygnały, że mali pacjenci z „piątki” bardzo polubili nasze warsztaty, dopytują o kolejne terminy zajęć, o nieocenioną Panią Małgosię. Dla nas to ogromna radość, że możemy wspólnie kreatywnie spędzać czas, wywołując przy tym uśmiech na dziecięcych buziach.

Anita Michalik

Dni Edukacji o NZJ – 10 marca 2018 r. Wrocław

Serdecznie zapraszamy na Dni Edukacji do Wrocławia.

Data:  10 marca 2018 rok (sobota)
Miejsce:  Wrocław, ul. Purkyniego 10, Radisson Blu Hotel
Start: godzina 10.00

Wykłady poprowadzą:

dr n. med. Patryk Woytala
Manifestacje stawowe w NZJ

lek. med. Roma Roemer-Ślimak
Pacjent z NZJ w praktyce lekarza rodzinnego

dr n. med. Marcin Zawadzki
Chirurg Twój wróg? czyli o leczeniu operacyjnym NZJ

dr Anna Jeleń
Wpływ stresu na NZJ

dr n. med. Robert Dudkowiak
Niedokrwistość w NZJ

prof. dr hab. n. med. Elżbieta Poniewierka
Zaburzenia gospodarki mineralno-witaminowej u pacjentów z NZJ

lek. med. Bernardeta Fryśna
Czy wiemy już wszystko o leczeniu Colitis Ulcerosa?

mgr Ewelina Kamińska
Naturalni sprzymierzeńcy – probiotyki dla zdrowia jelit

Prosimy o wcześniejsze potwierdzenie przybycia e-mail: oddzial.dolnoslaski@j-elita.org.pl

Serdecznie zapraszamy
Zarząd Oddziału Dolnośląskiego
Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z NZJ

 

Dni Edukacji o NZJ – 17 marca 2018 r. Poznań

Serdecznie zapraszamy na Dni Edukacji do Poznania.

Data:  17 marca 2018 rok (sobota)
Miejsce:  Poznań ul. Wieniawskiego 17/19, Instytut Chemii Bioorganicznej PAN – Ośrodek Nauki
Start: godzina 10.30

Wykłady poprowadzą:

dr n. med. Adam Bobkiewicz
dr n. med. Jarosław Cwaliński
Przetok w chorobie Leśniowskiego-Crohna oraz metody ich leczenia

mgr Alina Baturo
Przeszczepianie mikrobioty jelitowej jako leczenie wspomagające w chorobach przewodu pokarmowego

mgr Joanna Juszczak
Naturalni sprzymierzeńcy – probiotyki dla zdrowia jelit

dr n. med. Emilia Marcinkowska
Jakość życia w chorobie Leśniowskiego-Crohna

mgr Marzena Tazbir-Kowalczyk
Formy wsparcia osób z orzeczeniem o niepełnosprawności w Polsce – rehabilitacja zawodowa i społeczna

mgr Ewa Pietrzykowska
Wsparcie żywieniowe u pacjentów z NZJ

Prosimy o wcześniejsze potwierdzenie przybycia na  e-mail:  biuro@j-elita.org.pl

Serdecznie zapraszamy
Zarząd Główny Polskiego
Towarzystwa Wspierania Osób z NZJ

Spotkanie Lubelskich CuDaków – 24.02.2018 r.

Oddział Lubelski Towarzystwa J-elita
zaprasza
swoich Członków oraz wszystkich zainteresowanych wraz z osobami towarzyszącymi na
spotkanie integracyjne,
które odbędzie się
w sobotę 24 lutego o godz. 17.00
Restauracji Tifosi przy ul. Okopowej 5 w Lublinie  (średni VIP Room).
Ze względu na rezerwację miejsc bardzo prosimy o potwierdzenie przybycia na adres e-mail: biuro@j-elita.org.pl
Serdecznie zapraszamy!

Konkurs na pracę doktorską, magisterską i licencjacką rozstrzygnięty!

Znamy już laureatów konkursu Towarzystwa „J-elita” na najlepszą pracę doktorską, magisterską i licencjacką dotyczącą szeroko rozumianej tematyki nieswoistych chorób zapalnych jelita. Kapituła, złożona z wybitnych specjalistów przyznała nagrodę i wyróżnienia.

Na zeszłoroczny konkurs wpłynęła rekordowa liczba prac. Dotyczyły nie tylko gastroenterologii, ale także innych dziedzin: zdrowia publicznego, dietetyki i psychologii i ekonomii. Jury, w którym zasiedli: Prof. Grażyna Rydzewska, Prof. Witold Bartnik i Prof. Andrzej Radzikowski, przeanalizowało wnikliwie każdą z nich.

Praca doktorska

Pierwszą  nagrodę w wysokości 5 tys. zł otrzymała

dr Katarzyna Tonecka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, za pracę: „Rola ścieżki sygnałowej CD200-CD200R w mysim modelu zapalenia jelita”.

wyróżnienie w wysokości 3 tys. zł:

dr Ewa Stawowczyk z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego za pracę: „Analiza ekonomiczna leków biologicznych w leczeniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego w Polsce”.

Wybrano je spośród 11 prac zgłoszonych do Konkursu. Wybór był niezwykle trudny, gdyż prace prezentowały bardzo wysoki poziom.

Praca magisterska

Wśród prac magisterskich zdaniem Jury żadna nie zasługiwała na główną nagrodę, ale dwie z nich otrzymały wyróżnienie i 1 tys. zł:

Kamila Sarkowicz  Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, za pracę „Ocena częstości spożycia błonnika pokarmowego u osób z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit oraz poziomu wiedzy na temat roli diety w leczeniu” 

Maryla Turkot – Warszawski Uniwersytet Medyczny, za pracę pt.: „Wyniki zastosowania domowego żywienia pozajelitowego u pacjentów z ciężkimi postaciami chorób zapalnych jelit”.

Licencjat

Nie przyznano również nagrody za licencjat. Wyróżnienia i 750 zł otrzymały:

Dagmara Ćwiertniewicz – Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, za pracę „Znaczenie diety low – FODMAP w leczeniu Zespołu Jelita Drażliwego (IBS)”

Karolina Dombkowska – Politechnika Gdańska, za pracę: „Propozycja nowej metody leczenia chorób Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącego zapalenia jelita grubego”.

Oznacza to, że Towarzystwo „J-elita” zwiększyło łączną pulę nagród o 1,5 tys. zł.

Gratulujemy wszystkim laureatom i ich promotorom. Dziękujemy członkom Kapituły oraz autorom wszystkich prac zgłoszonych na Konkurs.

Dr hab. Małgorzata Mossakowska,
Sekretarz Kapituły
Prezes Honorowa Towarzystwa „J-elita”

Dni Edukacji o NZJ – 3 marca 2018 r. Katowice

Serdecznie zapraszamy na Dni Edukacji do Katowic.

Data:  3 marca 2018 rok (sobota)
Miejsce:  Katowice, ul. Jordana 18, Uniwersytet Śląski Wydział Teologii, sala 402
Start: godzina 10.00

Wykłady poprowadzą:

dr n. med. Piotr Małuch
Leczenie biologiczne w NZJ – kiedy, po co i co dalej?

dr n. med. Sabina Więcek
Objawy pozajelitowe i powikłania w NZJ

mgr Izabela Bernad Zębala
Naturalni sprzymierzeńcy – probiotyki dla zdrowia jelit

mgr farmacji Ariel Liebert
Będąc świadomym pacjentem – jakie niebezpieczeństwa czają się na aptecznych półkach

dr n. med. Dariusz Waniczek
Nowotwory w NZJ

Prosimy o wcześniejsze potwierdzenie przybycia na  e-mail:  biuro@j-elita.org.pl

Serdecznie zapraszamy
Zarząd Oddziału Śląskiego
Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z NZJ

Prof. Bartnik: Terapia biologiczna. Im wcześniej, tym taniej

– Są dowody na ekonomiczne korzyści wynikające z wcześniejszego wdrożenia leków biologicznych. Dzięki temu jest mniej pobytów w szpitalu, mniej powikłań i operacji, a pacjenci rzadziej zwalniają się z pracy z powodu zaostrzenia choroby – mówi prof. Witold Bartnik*

Jacek Hołub: Panie Profesorze, czy zbliżyliśmy się do poznania przyczyny nieswoistych zapaleń jelit (NZJ)?

Prof. Witold Bartnik: – Wciąż nie udało nam się ich poznać do końca. Wiemy, że NZJ, czyli choroba Leśniowskiego-Crohna (ChL-C) i wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG), rozwijają się u osób predysponowanych genetycznie, u których na skutek zaburzenia funkcji immunologicznej dochodzi do reakcji organizmu przeciwko antygenom znajdującym się w przewodzie pokarmowym. Choroba polega na zapaleniu z niszczeniem ścian jelit spowodowanym nierozpoznawaniem ugrupowań antygenowych, które normalnie znajdują się w przewodzie pokarmowym i u osób zdrowych byłyby traktowane jako własne . Czynnik genetyczny jest niezmiernie ważny, ale ważny jest też czynnik środowiskowy, w tym wypadku bakteryjne nośniki antygenów, przeciwko którym występuje organizm, chociaż nie powinien. U osób zdrowych takiej reakcji nie ma.

Znalezienie bezpośredniej przyczyny choroby wiąże się z możliwościami leczenia. Ponieważ przyczynami są czynniki genetyczne, immunologiczne i środowiskowe, leczenie sprowadza się do wpływania na układ immunologiczny chorego w taki sposób, by stłumić zapalenie i ograniczyć niszczenie tkanek.

Choroby zapalne jelit dotykają w większym stopniu mieszkańców zamożnych krajów półkuli północnej: Europy i Ameryki Północnej niż ubogiego południa, np. Afryki. Częściej chorują mieszkańcy miast niż wsi…

– Najprawdopodobniej wiąże się to z tym, że osoby mieszkające w mieście i z grup lepiej sytuowanych mają mniejsze możliwości stykania się z różnorodnymi antygenami, w tym bakteryjnymi i pasożytniczymi oraz innymi rodzajami substancji, które w ich środowisku są rzadziej spotykane. Ta „sterylność” powoduje, że takie osoby są bardziej narażone na szkodliwe czynniki obecne w każdym środowisku. Reakcją jest u nich powstanie choroby, podczas gdy osoby, które częściej stykają się z antygenami i żyją w „brudniejszym” środowisku, mają lepiej rozwiniętą reakcję obronną, prowadzącą do eliminacji tych szkodliwych czynników.

Jednak w tej chwili dochodzi do stopniowego zrównywania się poziomu życia na wsi i w mieście, w krajach mniej i bardziej rozwiniętych, więc nieswoiste choroby zapalne jelit pojawiają się i tu i tam; w środowiskach rolniczych, krajach azjatyckich, a nawet afrykańskich.

Z tego co Pan Profesor mówi wynika, że wskaźnik zachorowań będzie coraz wyższy.

– Dane epidemiologiczne wyraźnie wskazują na to, że liczba chorych na NZJ rośnie. Dotyczy to przede wszystkim choroby Leśniowskiego-Crohna i w mniejszym stopniu wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. W Polsce zachorowalność na WZJG ustabilizowała się, ale i tak mamy znacznie więcej przypadków tej choroby niż ChL-C.

Pacjenci w Polsce w ramach programów lekowych mogą korzystać z leczenia biologicznego infliksimabem i adalimumabem, trwają prace nad wprowadzeniem wedolizumabu. Jakie są perspektywy nowych terapii na świecie?

– Są dwie główne grupy leków, znanych jako biologiczne – przeciwciała skierowane przeciwko czynnikowi martwicy nowotworów TNF, czyli infliksimab i adalimumab oraz przeciwciała skierowane przeciwko antygenom warunkującym przechodzenie krwinek białych z krwi czy osocza do tkanek, takie jak wedolizumab. Jeżeli komórki związane z zapaleniem nie przechodzą do tkanek, zapalenie nie może się rozwinąć lub jego rozwój jest utrudniony. Do drugiej grupy należą leki skierowane przeciwko integrynom, czyli ugrupowaniom, które decydują o przechodzeniu krwinek białych przez ścianę naczynia. W innych krajach, ale na mniejszą skalę niż przeciwciała przeciwko czynnikowi TNF, w leczeniu NZJ stosuje się również natalizumab, który jest zarejestrowany i wykorzystywany przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych.

Czy w badaniach klinicznych pojawił się jakiś lek, który zwiastuje rewolucję w leczeniu NZJ?

– O rewolucji trudno mówić, ale jest kilka leków nowych generacji, które są aktualnie badane i na razie nie mogą być wprowadzone ani w Polsce, ani w innych krajach, ponieważ badania trwają. Są to leki o innych mechanizmach działania, zawsze jednak skierowane przeciwko komórkom lub czynnikom, które biorą udział w reakcji zapalnej w ścianie jelita.

W wytycznych Europejskiej Organizacji Choroby Crohna i Wrzodziejącego Zapalenia Jelita Grubego ECCO i europejskiej federacji pacjentów EFFCA w leczeniu aktywnej postaci ChL-C nie wspomina się o mesalazynie, która jest bardzo często stosowana przez lekarzy w naszym kraju. Czy to oznacza, że nie powinno się jej stosować?

– Mesalazyna jest lekiem przeciwzapalnym stosowanym tradycyjnie w zapaleniach jelit. To, że nie jest wymieniona wśród zalecanych leków wynika z tego, że w badaniach klinicznych nie uzyskano dowodów na jej korzystne działanie w chorobie Leśniowskiego-Crohna. Działanie mesalazyny we WZJG jest oczywiste; leki z podobnej grupy, np. sulfasalazyna są stosowane w leczeniu NZJ od 50 lat.

To, że mesalazyna jest stosowana, i to dosyć często w ChL-C wynika z niewiedzy i nieprzestrzegania zaleceń. Można dodać, że stosowanie tego specyfiku nie wywołuje poważnych działań niepożądanych, ale nie wiąże się też z działaniem leczniczym.

Co wobec tego powinien zrobić pacjent z chorobą Leśniowskiego-Crohna, któremu lekarz zapisuje mesalazynę?

– Pacjent jest w trudnej sytuacji, bo z jednej strony lekarz zapisuje mu ten lek, a z drugiej mówię, że on nie działa. Jeżeli chory zasięgnąłby innej opinii od innego lekarza, mógłby zaprzestać stosowania mesalazyny. Ale jeszcze raz podkreślam: nie dotyczy to WZJG.

Leki biologiczne zmniejszają aktywność układu immunologicznego. W wytycznych ECCO-EFCCA czytamy, że może to zwiększyć ryzyko rozwoju różnych infekcji, które mogą prowadzić do ciężkich, a nawet śmiertelnych chorób. Niektórzy chorzy z tego powodu boją się tych specyfików. Czy słusznie?

– Leki biologiczne są lekami silnie działającymi i niewątpliwie wpływają hamująco na układ immunologiczny. Wiąże się to z większym ryzykiem zakażeń, które są najczęściej opisywanymi działaniami niepożądanymi. Niebezpieczne są jednak tylko poważne infekcje, które na szczęście występują dość rzadko . Niestety, działania niepożądane są nieodłącznie związane z działaniem leków w ogóle, a biologicznych w szczególności – chociaż odsetek poważnych zakażeń w ich wypadku jest niski, wynosi od 2 do 4 proc. W praktyce nie ogranicza to stosowania leków biologicznych i nie powinno wpływać na opór pacjentów przed stosowaniem tych leków.

Innym, często wymienianym powikłaniem, jest zwiększenie ryzyka chorób nowotworowych, a zwłaszcza chłoniaków, które wywodzą się z układu limfatycznego. Na ten temat napływają jednak sprzeczne wiadomości. W niektórych badaniach takie działanie wydaje się udowodnione, w innych się mu zaprzecza. Nawet gdyby skłonność do rozwoju nowotworów pod wpływem leków biologicznych była zwiększona, to dotyczy to bardzo małego odsetka pacjentów, w niektórych badaniach wynosi on nawet ułamek procenta. Nie stanowi to istotnej przesłanki do zaniechania korzystania z tych leków, bardzo korzystnych w NZJ. Na działania niepożądane terapii narażone są tylko nieliczne osoby. Trzeba wierzyć, że chory znajdzie się w olbrzymiej grupie, na którą leki biologiczne działają dobrze, a nie w tej, w której wyjątkowo rozwiną się powikłania.

W Polsce terapia biologiczna jest stosowana dopiero wtedy, kiedy wszystkie inne zachowawcze metody leczenia nie przynoszą skutku i pacjentowi grozi interwencja chirurgiczna. W Europie Zachodniej lekarze niekiedy sięgają po nie na początku leczenia. Która droga jest lepsza?

– Pierwotnie, gdy zaczęto stosować leki biologiczne w NZJ, do leczenia kwalifikowano pacjentów z chorobą o najcięższym przebiegu, którzy wyczerpali już wszystkie inne metody leczenia i nie doznali trwałej poprawy. Wciągu ostatnich dwudziestu lat nastawienie się jednak zmieniło. Do terapii biologicznej mogą być i są kwalifikowani chorzy, którzy mają średniociężki przebieg choroby, a nie tylko najcięższe przypadki. Istnieją dowody na to, że im wcześniej te leki zostaną zastosowane, tym lepszy jest ostateczny skutek terapii. W niektórych ośrodkach stosowana jest więc taktyka odwrotna – leczenie biologiczne stosuje się nie na końcu leczenia najciężej chorych, tylko na początku – co prawda u chorych poważnie obarczonych chorobą, ale u których nie doszło jeszcze do trwałych uszkodzeń jelita. Opanowanie zapalenia na tym etapie, czyli w początkowej fazie choroby, może oznaczać, że do takich trwałych uszkodzeń nie dojdzie nigdy, albo dojdzie do nich z opóźnieniem. Na tym polega przewaga leczenia biologicznego od początku choroby. Taka taktyka nie jest jednak powszechna.

Dzieje się tak, ponieważ leczenie biologiczne jest drogie.

– W Polsce i w innych krajach próbuje się zmniejszyć koszty leczenia poprzez ograniczenie stosowania leków biologicznych. To jest nie tylko nieprawidłowe, biorąc pod uwagę racjonalne przesłanki do leczenia. Są także dowody na ekonomiczne korzyści wynikające z wcześniejszego wdrożenia tych leków. Dzięki temu jest mniej pobytów w szpitalu, mniej powikłań i operacji, a pacjenci rzadziej zwalniają się z pracy z powodu zaostrzenia choroby. Oznacza to, że przy wcześniejszym zastosowaniu leków biologicznych ogólne koszty leczenia są w rzeczywistości mniejsze.

Dla chorych, którzy nie spełniają kryteriów włączenia do leczenia biologicznego w ramach programów lekowych NFZ, szansą jest udział w badaniach klinicznych. Niektórzy pacjenci się ich jednak boją, zniechęca ich też to, że zamiast leku mogą otrzymać placebo.

– Ryzyko związane z placebo jest nieodłącznie wbudowane w program każdej próby klinicznej i nie da się go uniknąć, zaś leki dopuszczone do badań klinicznych stwarzają dla pacjenta pewną szansę. Stosuje się je po wielu wcześniejszych próbach, przede wszystkim na zwierzętach i nie używa się leków o udowodnionej toksyczności. Te, które są dopuszczone do badań klinicznych są lekami na tyle bezpiecznymi, że nie stanowią istotnego zagrożenia. Poza tym badania kliniczne są „obudowane” takimi sposobami postępowania, że choremu nic szczególnego nie zagraża. Nie należy się więc obawiać tych prób.

Czy jest coś ważnego, czym chciałby Pan Profesor podzielić się z naszymi czytelnikami?

– Ważne jest to, że ciągle mamy nadzieję nie tylko na skuteczniejsze leczenie – jego wyrazem są leki biologiczne, ale także na odkrycie dominującej przyczyny choroby. Niestety nie jest to takie proste, ponieważ NZJ są zespołami polietiologicznymi. Np. polimorfizmy, czyli drobne nieprawidłowości w materiale genetycznym każdego chorego są liczne. Takich polimorfizmów znamy w tej chwili ponad 200, choć parę lat wcześniej mówiło się o kilku. Jest ich tak dużo, że nie sposób trafić na najważniejszy.

Rozwój badań powoduje, że ciągle jest nadzieja na znalezienie krytycznych punktów w nieprawidłowościach układu immunologicznego i rozwoju zapalenia, na które będzie można skutecznie wpłynąć i zapobiec rozwojowi zapaleń jelit. Tym samym jest nadzieja na nowe leki. Ale z tą nadzieją wiążą się także próby kliniczne. Bez nich trudno sobie wyobrazić postęp w leczeniu. Dlatego chciałbym powiedzieć pacjentom, że nie należy się obawiać tych prób. Są one szansą, także dla innych chorych.

 

 

Prof. dr hab. n. med. Witold Bartnik – wieloletni pracownik Kliniki Gastroenterologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Doświadczenie nabywał m.in. w Szpitalu Świętego Marka w Londynie oraz w Klinice Mayo w Rochester w Stanach Zjednoczonych. Autor ponad 300 publikacji naukowych, m.in. w tak prestiżowych pismach jak Lancet, Gastroenterology i British Medical Journal, a także „Poradnika dla pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit”. Członek Honorowy Towarzystwa „J-elita” i Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci.

 

 

 

Badania kliniczne dla pacjentów z wrzodziejącym zapaleniem odbytnicy

Ośrodek Badań Klinicznych  PRATIA  prowadzi obecnie w  Krakowie i Bydgoszczy program badania klinicznego dla pacjentów chorujących na wrzodziejące zapalenie odbytnicy (Proctitis Ulceroca).

W badaniu mogą wziąć udział:

osoby dorosłe w wieku od 18 do 75 lat, które  mają nowe rozpoznanie  lub chorują na wrzodziejące zapalenie odbytnicy (Proctitis Ulcerosa) potwierdzone kolonoskopią, mają zaostrzenie choroby objawiające się luźnymi, częstymi stolcami z krwawieniem w ostatnim czasie.

W przypadku zainteresowania udziałem w  badaniu klinicznym prosimy o kontakt z jednym z wymienionych ośrodków:

CM  PRATIA  Kraków
ul. Prądnicka 12
Badacz  dr Zbigniew  Wylegała
Kontakt : 511 986 730

CM  PRATIA Bydgoszcz
ul. Łochowskiego 7A
Badacz dr Marcin Soboń
Kontakt : 734 120 500

Ostateczna ocena, czy pacjent spełnia kryteria kwalifikacji do udziału w badaniu, należy do lekarza prowadzącego badanie.

Więcej

Pasożyty w leczeniu nieswoistych zapaleń jelit

Punktem wyjściowym wykorzystania nicieni w leczeniu chorób związanych z zaburzeniami autoimmunizacyjnymi jest tzw. „hipoteza higieny”. Mówi ona o tym, że stosowanie restrykcyjnych zasad czystości i unikanie kontaktu z drobnoustrojami może spowodować zaburzenie równowagi – homeostazy immunologicznej w organizmie. Może to przyczynić się do rozwoju szeregu schorzeń, w tym nieswoistych zapaleń jelit.

Szybki rozwój medycyny doprowadził do drastycznego zmniejszenia częstości zarażeń pasożytami jelitowymi w krajach rozwiniętych. Obok znanych patologicznych skutków zarażenia, obecność pasożytów nie pozostaje bez wpływu na utrzymanie równowagi immunologicznej żywiciela. Wynika to ze zdolności nicieni do wydzielania szeregu czynników aktywnych, które mają za zadanie ochronę pasożyta przed reakcją obronną organizmu. W rezultacie zapobiega to usunięciu nicienia z układu pokarmowego, jednocześnie przyczyniając się do ograniczenia stanu zapalnego zarówno w jelicie jak i w innych tkankach. Dlatego uważa się, że zarażenia nicieniami jelitowymi mogą nie tylko chronić żywiciela przed rozwojem nadmiernej reakcji zapalnej, ale także stanowić opcję terapeutyczną w chorobach autoimmunizacyjnych.

Najbardziej intensywne badania dotyczące terapeutycznego zastosowania pasożytów prowadzone są na dwóch gatunkach nicieni: włosogłówce świńskiej (Trichuris suis) oraz ludzkim tęgoryjcu amerykańskim (Nacator americanus). Do tej pory przeprowadzono badania kliniczne I i II fazy w terapii wrzodziejącego zapalenia jelita grubego (WZJG) i choroby Leśniowskiego-Crohna (ChLC) z wykorzystaniem tych dwóch pasożytów.

Włosogłówka świńska jest pasożytem jelita ślepego i grubego świni, a w organizmie człowieka utrzymuje się tylko przez kilka tygodni. Wyniki pierwszego etapu badań klinicznych, przeprowadzonych na małej liczbie chorych z wykorzystaniem włosogłówki świńskiej, opublikowano w 2003 roku. Pacjenci cierpiący na NZJ otrzymali doustnie jednorazowo dawkę 2500 jaj z żywymi larwami pasożyta i byli poddani obserwacji przez 12 tygodni. Druga grupa chorych otrzymywała podobną dawkę jaj co 21 dni przez 28 tygodni. Nie zaobserwowano działań niepożądanych zastosowanej terapii, a podanie dawki wielokrotnej przyczyniło się do poprawy stanu zdrowia u wszystkich pacjentów.

W związku z uzyskaniem pozytywnych wyników, w kolejnym etapie badania objęły 29 pacjentów z ChLC, którym podawano jaja co 21 dni przez 24 tygodnie. U 23 chorych zaobserwowano pozytywną reakcję na leczenie, natomiast u 21 remisję choroby. Analogiczne badanie przeprowadzono u 59 chorych na WZJG. Wspomnianą dawkę podawano co 14 dni przez 12 tygodni. Podobnie jak w pierwszym etapie, nie zaobserwowano działań niepożądanych zastosowanej terapii, a poprawa stanu zdrowia nastąpiła u 43% pacjentów.

W tym samym czasie zaproponowano zastosowanie terapeutyczne nicienia jelitowego człowieka – tęgoryjca amerykańskiego. Do zarażenia pasożytem dochodzi po bezpośrednim kontakcie skóry z glebą, w której znajdują się larwy inwazyjne nicienia. Dorosłe nicienie pasożytują w jelicie cienkim żywiciela, gdzie przeżywają do 5 lat. Nicień odżywia się krwią i może powodować anemię. Pasożyta można łatwo usunąć z organizmu za pomocą leków przeciwpasożytniczych. W badaniu klinicznym z wykorzystaniem tęgoryjca amerykańskiego pacjentom cierpiącym na chorobę Leśniowskiego-Crohna podawano odpowiednio pojedynczą lub wielokrotną dawkę 25-50 larw inwazyjnych nicienia. Obecność pasożyta wiązała się z wystąpieniem łagodnego świądu, enteropatii i eozynofilii. Mimo wystąpienia powyższych działań niepożądanych terapii, u większości pacjentów odnotowano ogólną poprawę stanu zdrowia.

Przeprowadzone dotychczas badania kliniczne wskazują na duży potencjał terapeutyczny nicieni jelitowych – włosogłówki świńskiej i tęgoryjca amerykańskiego. Pomimo obserwowanych działań niepożądanych po zarażeniu tęgoryjcem amerykańskim, nadal gatunek ten pozostaje celem badań klinicznych w terapii chorób o podłożu autoimmunizacyjnym.

Zastosowanie żywych pasożytów jako metody leczenia wzbudza wiele kontrowersji. Pacjenci decydujący się na ten rodzaj terapii, zgłaszają niepokój związany ze świadomością obecności pasożyta w organizmie. Istnieje również wiele wątpliwości natury praktycznej. Nie możemy monitorować wędrówki larw w organizmie pacjenta. Problemem jest także ustanowienie poprawnej grupy kontrolnej – placebo. Osoba biorąca udział w badaniu może w łatwy sposób, na podstawie objawów ze strony układu pokarmowego związanych z obecnością nicienia, ustalić, do której z grup należy. Dlatego najnowsze badania skupiają się na poszukiwaniu czynników pochodzenia pasożytniczego, których zastosowanie wywoła podobny efekt terapeutyczny co żywe nicienie, bez konieczności zarażenia pacjenta. Do tej pory zidentyfikowano kilka takich związków. Jednym z przykładów może być ES-62 zidentyfikowany u nicienia należącego do grupy filarii. Wstępne badania tego związku wykazały jego skuteczność w leczeniu artretyzmu i WZJG u myszy. Natomiast związek pozyskany z przywry Schistosoma mansoni wywołującej schistosomatozę – niebezpieczną chorobę często występującą na terenie Afryki – jest obecnie testowany w ChLC w ramach badań klinicznych II fazy. Dodatkowo, na podstawie poznanych dotąd czynników pasożytniczych, próbuje się syntetyzować białka do zastosowania w leczeniu chorób autoimmunizacyjnych. Problemem pozostaje fakt, że żywy pasożyt wytwarza i uwalnia bardzo wiele substancji, których wpływ na układ immunologiczny jest nieznany lub nie w pełni poznany.

Marta Maruszewska-Cheruiyot,
Zakład Parazytologii, Wydział Biologii, Uniwersytet Warszawski

Przekaż 1% procent

1 procent

Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę