Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę

Przekaż darowiznę

Przekaż 1% procent

1 procent

Rzecznik Praw Pacjenta: Mamy wspólne cele

– Mając na względzie wagę problemu będę popierał wszelkie działania, które ułatwią pacjentom cierpiącym na choroby gastroenterologiczne dostęp do najnowocześniejszych terapii lekowych – mówi Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Jacek Hołub: Panie Ministrze, 6 grudnia ub. roku, miesiąc po powołaniu na funkcję Rzecznika Praw Pacjenta, spotkał się Pan z przedstawicielami organizacji pozarządowych skupiających chorych i ich bliskich i zapowiedział, że zaproponuje zmiany w prawie, które zwiększą ich rolę. Jakiego rodzaju zmiany miał Pan na myśli?

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec: – Obecnie, wraz z zespołem ekspertów z mojego Biura, intensywnie pracujemy nad projektem zmian w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Proponowane przeze mnie zmiany będą obejmowały trzy podstawowe elementy – zwiększenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta, zmiany w przepisach dotyczących poszczególnych praw pacjenta oraz zdefiniowanie i określenie roli organizacji pozarządowych działających na rzecz praw pacjenta w ochronie zdrowia. Skoncentrujmy się na tym trzecim, niezwykle istotnym obszarze. Należy jak najlepiej wykorzystać potencjał, którym dysponują organizacje pacjentów. To one są najbliżej ich, co powoduje, że najlepiej orientują się w problemach poszczególnych grup pacjentów cierpiących na określone schorzenia, a przede wszystkim mają dobre rozeznanie w praktycznym funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia.

Uważam, że głos organizacji pozarządowych powinien być bardziej słyszalny. Dlatego chciałbym powołać ciało kolegialne – radę opiniodawczo-doradczą, składającą się z przedstawicieli organizacji pozarządowych działających w obszarze praw pacjenta. Regulacje w tym zakresie znalazłyby się w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Ustawa określałaby zadania i kompetencje rady. Obecnie trwają prace nad tą koncepcją.

W ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta chciałby Pan zmienić również zapisy dotyczące praw i obowiązków pacjenta. Co Pan proponuje?

– Chciałbym, aby zaproponowane przeze mnie zmiany były jak najlepsze dla pacjentów w kontekście ochrony ich praw. Obecnie szczegółowo analizuję przepisy regulujące poszczególne prawa pacjenta pod kątem ich praktycznego stosowania, jak również z pespektywy czasu dotychczasowego obowiązywania. W tej chwili przedmiotem mojej analizy jest prawo pacjenta do informacji, wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych oraz do dokumentacji medycznej.

Co dla pacjentów oznaczałyby proponowane przez Pana zmiany?

– Jak wszystkie proponowane przeze mnie zmiany, mają one na celu wyłącznie dobro pacjentów i zapewnienie im bezpieczeństwa zdrowotnego. Jestem przekonany, że zmiany legislacyjne, nad którymi obecnie pracuję, będą dla nich korzystne. Jak wspomniałem już wcześniej, aktualnie dokonuję weryfikacji obowiązujących przepisów pod kątem ich doprecyzowania lub możliwości rozszerzenia obecnie obowiązujących rozwiązań.

Proponuje Pan również wzmocnienie uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta, tak by mógł podejmować skuteczne interwencje. Co oznaczałoby to w praktyce?

– Dzięki wzmocnieniu pozycji Rzecznika Praw Pacjenta poprzez wdrożenie nowych rozwiązań prawnych zmierzających do ochrony praw pacjentów, będę mógł im pomagać jeszcze skuteczniej. Przykładem takich rozwiązań jest możliwość z urzędu lub na wniosek strony brania udziału na prawach przysługujących prokuratorowi w postępowaniu cywilnym przed sądem powszechnym. Rzecznik nie ma natomiast uprawnienia do udziału w sprawach sądowo-administracyjnych. Nie może, na razie, występować ze skargą do sądu administracyjnego. Gdyby takie uprawnienia miał, mógłby pomagać pacjentom z jeszcze lepszym efektem. Dlatego będę dążył do rozszerzenia uprawnień w tym zakresie.

Organizacje zrzeszające pacjentów, w tym Towarzystwo „J-elita”, z nadzieją przywitały Pańskie propozycje. Na ile ich wprowadzenie jest realne?

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami Rzecznik Praw Pacjenta jest organem, który postuluje wprowadzenie określonych rozwiązań, w tym legislacyjnych. Zmiany w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wymagają inicjatywy ustawodawczej, której Rzecznik nie posiada. Mam natomiast możliwość występowania do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej bądź o wydanie lub zmianę aktów prawnych w zakresie ochrony praw pacjenta. Dlatego proponując zmiany w przepisach będę występował do organów władnych w tym zakresie. Nie mam jednak bezpośredniego wpływu na ich końcowe wprowadzenie do systemu prawnego.

Mam jednak nadzieję, że również przy wsparciu organizacji pozarządowych, uda nam się przekonać ustawodawcę do konieczności dokonania proponowanych przeze mnie zmian, tak istotnych z punktu widzenia polskich pacjentów.

W zeszłym roku, jeszcze przed objęciem przez Pana urzędu,  Rzecznik Praw Pacjenta dwukrotnie występował do Ministra Zdrowia w sprawie zwiększenia dostępu dzieci chorych na nieswoiste zapalenia jelita (NZJ) do nowoczesnej terapii biologicznej. Czy planuje Pan kolejne wystąpienia dotyczące chorych na NZJ?

– Obecnie uważnie przyglądam się i szczegółowo analizuję problemy dotyczące widocznych zagrożeń w obszarze ochrony zdrowia w kontekście potrzeb wszystkich grup pacjentów, również cierpiących na choroby gastroenterologiczne.

W styczniu br. Towarzystwo „J-elita” przedstawiło Ministrowi Zdrowia postulaty chorych na wrzodziejące zapalenie jelita grubego i chorobę Leśniowskiego-Crohna, m.in. w sprawie wprowadzenia modelu opieki koordynowanej nad pacjentami z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit. Czy możemy liczyć na Pana poparcie w którymś z punktów zawartych liście?

– Postulaty skierowane do Ministra Zdrowia w sprawie zwiększenia dostępu do nowoczesnych technologii lekowych dla chorych na wrzodziejące zapalenie jelita grubego i chorobę Leśniowskiego-Crohna są dla pacjentów niezwykle istotne. Zgodnie z przepisami tzw. ustawy refundacyjnej, decyzję dotyczącą refundacji leków podejmuje Minister Zdrowia po zasięgnięciu opinii Rady Przejrzystości oraz rekomendacji Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Na cenę leku ma również wpływ wynik negocjacji cenowych Komisji Ekonomicznej prowadzonych z firmami farmaceutycznymi.

Niemniej, mając na względzie wagę problemu będę popierał wszelkie działania, które ułatwią pacjentom cierpiącym na choroby gastroenterologiczne dostęp do najnowocześniejszych terapii lekowych. Jednym z postulatów Towarzystwa „J-elita” przedstawionych Ministrowi Zdrowia jest umieszczenie badania stężenia kalprotektyny w kale w koszyku świadczeń gwarantowanych. Badanie to jest istotne u pacjentów w różnicowaniu zespołów jelita drażliwego i nieswoistych chorób zapalnych oraz monitorowaniu i leczeniu pacjentów z nieswoistymi zapaleniami jelit. Prawidłowe wyniki oznaczają, że choroba jest w remisji, w związku z czym nie trzeba przeprowadzać kosztownych inwazyjnych badań endoskopowych, co ma miejsce przy nieswoistym zapaleniu jelit. Należy w tym momencie rozważyć, który wariant jest dla pacjenta oraz płatnika publicznego korzystniejszy. Będę chciał bliżej przyjrzeć się tej sprawie.

Jakiego rodzaju interwencje w obronie pacjentów podejmuje najczęściej Biuro Rzecznika Praw Pacjenta?

– W każdej sytuacji wskazującej na możliwe naruszenia praw pacjentów Rzecznik wszczyna postępowanie wyjaśniające. Postępowania są podejmowane na wniosek samych pacjentów, ich bliskich oraz z urzędu, często dzięki informacjom otrzymanym z mass mediów. W samym 2016 r. moje Biuro prowadziło 760 postępowań wyjaśniających w sprawach indywidualnych pacjentów. Ponadto, Rzecznik może również prowadzić postępowanie wyjaśniające dotyczące zbiorowego naruszenia praw pacjenta przez podmiot leczniczy. W przypadku wydania decyzji o uznaniu praktyki za naruszającą zbiorowe prawa pacjentów, nakazuje zaniechanie stosowania praktyki lub wskazuje działania niezbędne do usunięcia skutków naruszenia zbiorowych praw pacjentów wyznaczając terminy podjęcia tych działań. W przypadku niepodjęcia działań określonych w decyzji Rzecznik może nałożyć na podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych albo organizatora strajku, karę pieniężną do wysokości 500 tys. złotych.

Nie zapominajmy także o pracy infolinii Rzecznika Praw Pacjenta, gdzie pacjenci każdego dnia mogą otrzymać pomoc i wsparcie naszych ekspertów. W uzasadnionych przypadkach pracownicy infolinii interweniują bezpośrednio w placówce medycznej, dzięki czemu mogą rozwiązać problem danego pacjenta w ramach jednorazowego połączenia telefonicznego. Zainteresowanie tą formą kontaktu z moim Biurem jest bardzo duże. Rocznie odbieramy ponad 49 tys. połączeń, natomiast w styczniu tego roku przekroczyliśmy liczbę 300 tys. połączeń. To dowód na to, jak ważną rolę w systemie wsparcia pacjentów pełni nasza bezpłatna infolinia.

Co z Pańskiej perspektywy jest największym problemem w służbie zdrowia, oczywiście oprócz niedofinansowania?

– Kluczowym problemem polskiego systemu ochrony zdrowia jest obecnie niedobór personelu lekarskiego i pielęgniarskiego. Jest to problem złożony, z którym wiąże się przepracowanie lekarzy i ostatnie wydarzenia związane z protestem lekarzy rezydentów. Bezpośrednie zagrożenie wynikające z tego problemu to brak zapewnienia pacjentom niezbędnego bezpieczeństwa i opieki. Stale monitoruję sytuację w tym obszarze i kilkukrotnie kierowałem w tej sprawie wystąpienia do Ministra Zdrowia. W ostatnim piśmie z 29 grudnia 2017 r. zapytałem Ministerstwo o podjęte działania zapobiegające niedoborom kadrowym, w tym o możliwość dopuszczenia cudzoziemców do wykonywania zawodu lekarza i lekarza-dentysty, a także o stopień wykorzystania przyznanych miejsc rezydenckich. Obszerne wyjaśnienia, które otrzymałem w tej sprawie od Ministra Zdrowia pozwolą mi na aktywne włączenie się w rozwiązanie tego palącego problemu.

W jakim stopniu Państwa interwencje są skuteczne?

– O skuteczności naszych działań świadczy między innymi liczba stwierdzonych naruszeń praw pacjenta, w przypadku których szpitale i inne placówki zastosowały się do zaleceń Rzecznika. W 2016 r. sięgała 83 proc. wszystkich spraw, w których stwierdzono nieprawidłowości, rok wcześniej było to 4 proc. mniej. Co istotne, w 2016 r. Rzecznik Praw Pacjenta zakończył 704 postępowania i stwierdził 552 naruszenia praw pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta w 507 przypadkach naruszeń sformułował odpowiednie zalecenia lub wnioski co do załatwienia sprawy. W przypadku 45 stwierdzonych naruszeń praw pacjenta Rzecznik odstąpił od formułowania opinii lub wniosków, gdyż podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych podjęły stosowne działania naprawcze już w trakcie postępowania prowadzonego przez Rzecznika, tj. jeszcze przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie. Myślę, że te dane wskazują na wysoką skuteczność naszych interwencji, zarówno w wymiarze indywidualnych praw pacjentów, jak i w postępowaniach w sprawach zbiorowych naruszeń.

Aby tę skuteczność jeszcze zwiększyć dobrym pomysłem byłaby możliwość nakładania kar na placówki medyczne, w których pewne nieprawidłowości, mimo zaleceń Rzecznika, w dalszym ciągu pojawiają się w tym samym podmiocie. O ile byłoby łatwiej wymusić zmianę pewnych zachowań, gdyby Rzecznik posiadał narzędzie w postaci kary dla placówek medycznych, które systematycznie naruszają prawa pacjenta. Pracujemy również nad takim rozwiązaniem.

Jednym z praw najtrudniejszych do wyegzekwowania przez pacjentów jest prawo do informacji na temat swojego stanu zdrowia i planowanych metod leczenia. Chorzy często skarżą się, że lekarze nie mają czasu żeby z nimi rozmawiać. W jaki sposób można to Pańskim zdaniem zmienić?

– Z prowadzonych przez nas statystyk wynika, że najczęściej naruszanymi prawami pacjenta są prawo do świadczeń zdrowotnych oraz do dokumentacji medycznej. Prawo do informacji w 2016 r. było naruszane w 16 proc. przypadków, w których Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził naruszenie praw pacjenta. Zatem nie jest to prawo naruszane w stopniu najwyższym, co oczywiście nie oznacza, że w pewnych przypadkach pacjenci nie mają problemów z jego wyegzekwowaniem.

Uważam, że pierwszym niezbędnym elementem jest edukacja i związana z tym świadomość oraz wiedza pacjentów co do przysługujących im praw w systemie ochrony zdrowia. Tylko w takim przypadku można mówić o ich skutecznym egzekwowaniu. Kolejną kwestią jest podejście samych lekarzy, zgłaszany często brak empatii oraz przepracowanie personelu medycznego, jak również niezbędne zmiany systemowe w zakresie odbiurokratyzowania pracy lekarzy. Dzięki temu będą oni mogli poświęcać więcej czasu na leczenie pacjentów. Jak wiemy, w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad rozwiązaniem tego problemu.

Czy prowadzą Państwo statystyki, z jakiego rodzaju problemami zwracali się do Państwa pacjenci gastroenterologiczni?

– Problemy pacjentów z chorobami układu pokarmowego nie różnią się zasadniczo od zgłoszeń pacjentów cierpiących na inne schorzenia. Pacjenci skarżą się na kolejki, długi czas oczekiwania na udzielenie świadczenia, ograniczony dostęp do badań diagnostycznych, nieetyczne zachowanie personelu medycznego. W zakresie chorób gastroenterologicznych zgłaszają również skargi na brak dostępu, a także odmowę wykonania gastroskopii w znieczuleniu, proszą o pomoc w uzyskaniu skierowania na leczenie. Problematyka zgłoszeń dotyczy również dostępu do badań endoskopowych z zastosowaniem znieczulenia, braku oczekiwanych rezultatów leczenia przy jednoczesnym zaniechaniu przez lekarza dalszych metod leczenia i terapii.

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta zaprosiło organizacje pozarządowe, m.in. Towarzystwo „J-elita”, do współpracy w zakresie działań edukacyjno-informacyjnych. Dziękujemy za tę inicjatywę. Skąd pomysł na taką współpracę?

– Myślę, że razem z organizacjami pacjentów mamy wspólne cele. Takim podstawowym i kluczowym jest wsparcie pacjentów w walce z ich problemami zdrowotnymi, w tym pomoc we właściwej realizacji ich praw. Proponujemy organizacjom współpracę przy projekcie porad eksperckich na bezpłatnej infolinii Rzecznika.

Często zgłaszają się do nas osoby, które chciałyby uzyskać informację czysto praktyczną, dotyczącą np. właściwego postępowania przy konkretnym schorzeniu, na które cierpią. Dziś na te pytania nie możemy kompleksowo odpowiedzieć. Wspólnie z Państwem będziemy mogli działać skuteczniej, na przykład w sprawie konkretnej choroby, konkretnego przypadku, udzielić precyzyjnych informacji. Chciałbym, aby każdy dzień był poświęcony innej chorobie. Stąd też moim marzeniem jest, by np. wtorek w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta był dniem z określoną specjalnością, gdzie oprócz pracownika Biura, wsparcia będzie udzielał również ekspert ze strony organizacji pacjentów, np. specjalista zajmujący się nieswoistym zapaleniem jelit, chorobą Leśniowskiego-Crohna, HCV czy też psychoonkologią. Nasi eksperci wspólnie będą starać się przekazać informacje zarówno od strony praktycznej, jak i właściwej realizacji praw pacjenta. Organizacja będzie mogła przy tej okazji poinformować pacjentów o prowadzonych przez siebie działaniach i dodatkowych formach wsparcia czy aktywności. Projekt „Łączy nas pacjent”, bo o nim właśnie mówimy, to coś więcej niż nazwa. To wspólny cel, który integruje nasze działania. Pacjent dobrze poinformowany ma świadomość, że może uzyskać wsparcie od osób w podobnej sytuacji, o takich samych doświadczeniach, a w przypadku problemów pomoc specjalistycznej instytucji, jaką jest Rzecznik Praw Pacjenta. Dlatego cieszymy się, że już 9 organizacji, w tym „J-elita”, za co dziękuję, zgłosiła udział w tym projekcie. Z tego miejsca chciałabym zaprosić kolejne organizacje do przyłączenia się do tej inicjatywy.

Rozpoczynamy 6 marca. Informacje o dyżurach specjalistów z poszczególnych organizacji będą sukcesywnie pojawiać się na naszej stronie internetowej.

(Rozmowę przeprowadzono na początku marca br.)

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim 🙂

Polub nas!

Polub nas!

Przekaż 1% procent

1 procent

Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę

Przekaż darowiznę