Newsletter

Przekaż darowiznę

Przekaż darowiznę

Letni turnus „J-elity” w Bieszczadach (RELACJA I ZDJĘCIA)

Na tegoroczny letni turnus „J-elity” w Bieszczadach zjechało kilkadziesiąt osób z całej Polski. Wreszcie mogliśmy się spotkać po długim okresie kwarantanny. Piękna pogoda sprzyjała  i wędrówkom po górach i dzikich szlakach.

Stęsknieni za atmosferą spotkań i towarzystwem przyjaciół z „J-elity” po długim okresie kwarantanny, zjechaliśmy w niedzielę 23 sierpnia do malowniczo położonego wśród wzniesień ośrodka „Bogdanka” w Kalnicy. Wieczorem na parkingu pod budynkiem  stały auta z rejestracjami z całej Polski.

Pierwszego dnia razem z przewodnikiem Bartkiem wybraliśmy się prawie 50-osobową grupą na szczyt Korbania (894 m n.p.m.). Był piękny i słoneczny dzień. Z wieży widokowej na grzbiecie góry mogliśmy podziwiać można panoramę Bieszczad i zalew z zaporą w Solinie. W drodze powrotnej mieliśmy okazję zwiedzić zabytkową greckokatolicką cerkiew w Łopience. Odwiedziliśmy również bieszczadzkie retorty – miejsce do wypału węgla drzewnego. Zajęcie to w dzisiejszych czasach zanika, dlatego też ciekawie było zobaczyć aktywnie działający wielki piec podczas wypału. Przewodnik nam opowiedział jak odbywa i ile trwa proces wypału i ile powstaje z niego węgla. Kolejnego dnia udaliśmy się na szlak w rezerwacie Sine Wiry. Rzeka Wetlina przepływa tam przez liczne progi skalne i głazy. Zobaczyć tam można również „Łosia z Zawoju” – drzewo przypominające kształtem głowę zwierzęcia. Po przejściu rezerwatu grupa zapalonych piechurów postanowiła wrócić do ośrodka pieszo szlakiem prowadzącym bezpośrednio do Kalnicy. Wieczorem mieli co opowiadać, podczas biesiady z gitarą przy ognisku. Śpiewania szlagierów, żartów i anegdot nie było końca. Wyjątkowo dobra pogoda pozwoliła podziwiać piękne gwieździste niebo nocą.

W środę ponownie wybraliśmy się w góry, na szlak prowadzący na szczyt Dwernik Kamień (1004 m n.p.m.), który jest jednym z żeber Połoniny Wetlińskiej. Po drodze przewodnik opowiadał o niedźwiedziach, których populacja w Bieszczadach liczy około 200 osobników. Dowiedzieliśmy się, jak należy zachowywać się w przypadku spotkania z misiem, drugim po żubrze największym dzikim ssakiem w Polsce. W ten sposób minęła połowa turnusu. W czwartek podzieliliśmy się na pół – pierwsza grupa udała się z samego rana na Tarnicę (1346 m.n.p.m.), najwyższy szczyt polskich Bieszczad, a druga wyruszyła nad Jeziorka Duszatyńskie – największe jeziora osuwiskowe w Polsce. Po przyjemnym spacerze czekała na nas biesiada w ośrodku. Mały koncert zagrał dla nas bieszczadzki grajek Paweł Lewandowski. Po występie kontynuowaliśmy śpiewanie z gitarą do późnych godzin nocnych.

Następnego dnia zachrypnięci po nocnych balladach pojechaliśmy autokarem na wycieczkę. Pierwszym przystankiem były drezyny rowerowe w Uhercach Mineralnych. Śmiechom podczas jazdy po torach nie było końca. Sprzyjała nam piękna pogoda. Kolejnym etapem podróży była Solina. Tam część z nas udała się w rejs statkiem po zalewie, a pozostali spędzali czas wolny według własnych upodobań.

Ostatniego dnia ponownie podzieliśmy się na dwie grupy – do wyboru był szlak na malowniczą Połoninę Caryńską lub Małe Jasło (1103 m.n.p.m.). Po tak aktywnym i pełnym przygód tygodniu ciężko nam było się rozstawać. Gospodarze z „Bogdanki” przyjęli nas bardzo ciepło, pogoda była wręcz wymarzona, a towarzystwo najlepsze jakie można sobie wymarzyć. Codziennie rano niezastąpiona Ania prowadziła zajęcia z jogi. Profesor Piotr Albrecht i dr Ariel Liebert poprowadzili wykłady na temat chorób zapalnych jelit i ich leczenia, więc do domu wracaliśmy wzbogaceni o wspomnienia, wiedzę, dobrą kondycję i uśmiech na cały rok.

Dziękujemy za mile spędzony tydzień w pięknych Bieszczadach i do następnego!

Patrycja Gajewska
fot. Piotr Chrzanowski

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim 🙂

Newsletter