Towarzystwo J-elita » Lekcja miłości: seks a nieswoiste choroby zapalne jelit

Lekcja miłości: seks a nieswoiste choroby zapalne jelit

Zmęczenie, problemy z samooceną, poczucie zawstydzenia – to tylko niektóre z wyzwań,
z jakimi zmagają się pacjenci z chorobami przewlekłymi, w tym z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit (NZJ). Wszystko to zdecydowanie nie sprzyja intymności. Seks to bardzo ważna część naszego życia, jak sprawić, by pomimo NZJ i ta sfera była dla nas satysfakcjonująca? Tu warto zapamiętać słowa klucze – komunikacja, akceptacja i… poczucie humoru!

Badania, przeprowadzone m.in. na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu1 pokazują, że na seksualność kobiet z NZJ wpływ mają takie czynniki, jak nasilenie objawów choroby, jej akceptacja czy przebyte zabiegi operacyjne. Co ważne, lepsze funkcjonowanie seksualne badanych wiązało się z wyższą jakością ich życia. Z całą pewnością możemy powiedzieć też, że podobne wyniki przyniosłyby badania z udziałem mężczyzn.

Nabrać dystansu, podejść do tak trudnego tematu z humorem… Łatwo powiedzieć, ale zdecydowanie trudniej zrobić. Z pewnością warto tu popracować nad samooceną. Nie jest to praca łatwa, to prawda, co więcej dotyczy każdego z nas, niezależnie od tego, czy zmagamy się z NZJ, czy nie. Kiedy nie czujemy się dobrze same/sami ze sobą, mamy tendencję to „zanurzania” się we własnych niepowodzeniach. Myślimy tylko o tym, jak bardzo jesteśmy niekompetentni i beznadziejni. Obniżamy wartość swoich sukcesów i uważamy, że jesteśmy gorsi od innych.  Nie pozostaje to bez znaczenia dla relacji, jakie tworzymy z naszymi partnerami. To, jak siebie postrzegamy, rzutuje też na nasze zachowania seksualne.

Wolne żarty…

Jednym z najlepszym sposobów radzenia sobie z niedogodnościami w łóżku i w związku
w ogóle jest poczucie humoru! Badania pokazują, że pary, które potrafią z dystansem podejść do swoich problemów, znacznie lepiej funkcjonują w życiu codziennym2. Często skupienie się na zabawnej stronie sytuacji i śmiech pomagają nam rozładować emocje
i łagodzą napięcie. Sami pacjenci podkreślają zresztą, że życie z chorobą z czasem uczy patrzenia na świat z przymrużeniem oka.

Problem polega jednak na tym, że często nie potrafimy ze sobą rozmawiać, tak zwyczajnie. Nie umiemy komunikować swoich potrzeb, a szczera rozmowa o seksie to w ogóle wyzwanie na miarę zdobycia Mount Everestu. Już na wstępie napotykamy na pierwszą przeszkodę – język. Mówiąc o naszym życiu seksualnym używamy określeń medycznych, czasem infantylnych lub wulgarnych. To nie pomaga. W długodystansowych związkach zapewne jest łatwiej, bo z czasem wykształcamy własne słownictwo. Najtrudniej jest jednak zacząć. Obawiamy się krytyki, braku zrozumienia, wyśmiania, a z upływem czasu taką długotrwałą ciszę przerwać jest coraz trudniej. Wybierzmy na rozmowę taką sytuację, gdy czujemy się bezpiecznie, bądźmy ze sobą szczerzy i skupmy się na tu i teraz. Pamiętajmy też, że problem sam się nie rozwiąże i nie liczmy na to.

Warto, by twój parter/twoja partnerka wiedzieli, z czym się zmagasz. Czy dzielić się tym na pierwszej randce? Tu zapewne warto poczekać, aż rzeczywiście poczujesz się na tyle swobodnie i pewnie, że możesz zaufać drugiej osobie (choć nikt nie powiedział, że nie może tak się stać właśnie na tym pierwszym spotkaniu…). Nie możesz oczekiwać, że ona czy on od razu „wejdzie w twoje buty” (pamiętajmy, że pomocna może tu być akcja In their shoes – wejdź w buty pacjenta ), ale opowiedz o swoich doświadczeniach. Choć zarówno o chorobie Leśniowskiego-Crohna, jak i o wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego mówi się coraz więcej i coraz głośniej, również w mediach, to jednak wciąż dla wielu osób pozostają wielką niewiadomą i nie rozumiemy też „z czym się to je” (czy w ogóle można coś jeść? o co chodzi z tym workiem? a mogę się tym zarazić? czy w ogóle możemy się ze sobą kochać?). I tak poza bólem i biegunkami, jednym z utrudnienień dnia codziennego jest chroniczne zmęczenie. Na seks można być po prostu nie mieć siły, co nie zawsze jest zrozumiałe dla osoby zdrowej. Rozmowa o NZJ z pewnością do łatwych nie należy, ale jednak warto przeprowadzić ją możliwie jak najwcześniej. Jeśli widzimy, że druga osoba jest negatywnie nastawiona i niekoniecznie możemy liczyć na wsparcie i zrozumienie z jej strony, to mimo wszystko, lepiej przekonać się o tym na początku relacji. Zastanówmy się też, czy chcemy z taką osobą spędzić resztę życia?

Nie mam ochoty, po prostu…

Stała obawa o to, że może nam się przydarzyć wypadek, np. atak biegunki podczas stosunku sprawia, że mężczyzna może mieć problem z erekcją, a kobieta nie jest w stanie wystarczająco się zrelaksować i rozluźnić. Do tego dochodzą poczucie zawstydzenia i zakłopotania (gdy np. podczas korzystania z toalety pojawiają się niepożądane dźwięki czy zapachy). Wszystkie te czynniki sprawiają, że chory może być sfrustrowany, podrażniona i zażenowana, a seks zamiast z przyjemnością, kojarzyć się będzie z czymś stresującym i budzącym lęk. Co więcej, niektóre leki, stosowane w przebiegu NZJ, mogą wpływać na nasze życie seksualne, ale także mogą wiązać się z występowaniem objawów depresji i zmianami nastroju. To kolejne czynniki, które mogą nam utrudniać zbliżenie. Osoby zmagające się z depresją czy z obniżeniem nastroju często tracą zainteresowanie seksem. Warto o pomoc zwrócić się specjalisty, psychologa lub psychiatry, który może zaproponować właściwą terapię.

Część osób z NZJ zmaga się z negatywnym obrazem własnego ciała. Nie są zadowolone ze swojego wyglądu, masy ciała lub czują dyskomfort z powodu blizn pooperacyjnych. Szczególnym wyzwaniem jest tu również posiadanie stomii. Niełatwo bowiem czuć się osobą atrakcyjną, gdy mamy wyłoniony tzw. sztuczny odbyt. Nieustanne martwienie się tym, co powie, czy pomyśli nasza druga połowa może skutecznie obniżać nasze poczucie własnej wartości. W mojej codziennej praktyce psychologa na oddziale gastroenterologii spotykam się jednak z pacjentami i pacjentkami, którzy pomimo posiadania worka stomijnego, czują się świetnie sami ze sobą. Tu bardzo dużo zależy od stopnia, w jakim akceptujemy chorobę i jej konsekwencje. Praca nad akceptacją schorzenia, z którym się mierzymy, to droga z wieloma zakrętami, prowadząca raz w dół, raz w górę. Badania przeprowadzone przeze mnie wśród osób z NZJ oraz z zespołem jelita drażliwego wykazały, że to właśnie akceptacja choroby jest tym czynnikiem, który ma największe znaczenie dla jakości życia pacjentek i pacjentów. Tu zaś ogromną rolę odgrywa wsparcie, jakie otrzymujemy od najbliższych, w tym właśnie od naszego partnera czy partnerki. Bardzo ważne jest, abyśmy mieli poczucie, że możemy dzielić się naszymi emocjami i obawami. Okazywanie nam zrozumienia i cierpliwości również daje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że czujemy się lepiej sami ze sobą. W konsekwencji jesteśmy bardziej pewni siebie w towarzystwie drugiej osoby i robimy bardziej pozytywne wrażenie. Warto pamiętać, że nic tak nie wpływa na naszą atrakcyjność, jak właśnie nasze poczucie własnej wartości.

Kiedy do specjalisty?

Na naszą samoocenę w sferze seksualnej wpływają między innymi akceptacja siebie i swojego wyglądu, poczucie bezpieczeństwa w relacji z drugą osobą czy umiejętność komunikacji. Jak sobie pomóc? Samodzielne poradzenie sobie ze zmianą schematów myślenia może być nie lada wyzwaniem. Pamiętajmy, że korzystanie z porad psychiatry, seksuologa, psychologa czy psychoterapeuty jest standardowym elementem leczenia, często niezbędnym do tego, by po prostu dobrze funkcjonować i cieszyć się życiem. Obecnie, w dobie pandemii, specjaliści często udzielają porad online, wykorzystując komunikatory internetowe. Dla wielu osób taka forma może świetnie sprawdzić się, szczególnie jeśli wcześniej nie korzystały one ze wsparcia tego typu. Jeśli nadal nie jesteś przekonana/-y do rozmowy online, spróbuj i daj szansę takiemu rozwiązaniu – wiele osób podkreśla, że już po kilku, kilkunastu minutach rozmowy zapomina, że nie odbywa się ona w realnym kontakcie. Pamiętaj też, że psychologa obowiązuje zasada poufności i zachowania tajemnicy zawodowej, zgodnie z Kodeksem Etyczno-Zawodowym, opublikowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Oznacza to również, że wnikanie w intymne, osobiste sprawy pacjenta dopuszczalne jest jedynie w takim zakresie, jaki wynika z celów pomocy psychologicznej.

Róbmy to razem

Nierzadko, kiedy zmagamy się z NZJ pojawia się poczucie winy, że nie jestem wystarczająco dobra/-y i nie mogę dać satysfakcji drugiej osobie, co tym bardziej pogłębia problem. I tak powoli się od siebie oddalamy. Warto tu wspomnieć o oksytocynie, zwanej też hormonem miłości, której poziom wzrasta tuż przed orgazmem. Ten neuroprzekaźnik wpływa na budowanie zaufania i wzmacnianie więzi między partnerami… i tu zamyka się koło. Czy jednak oznacza to, że bez seksu nasza relacja nie będzie szczęśliwą? Uczucia i intymność w związku możemy okazywać na wiele różnych sposobów. Choć dawanie i otrzymywanie przyjemności seksualnej są bardzo ważne, to jednak nie musimy skupiać się jedynie na tym aspekcie. To, czy czujemy się kochani, nie powinno też zależeć od naszego ciała. Najważniejsze jest wspólne spędzanie wolnego czasu, poświęcanie sobie uwagi, dotyk, a jednocześnie unikanie tego, co drugiej osobie nie sprawia przyjemności. Nie przepraszaj! Mów jasno o swoich potrzebach i odczuciach, pamiętaj, że to, że jesteś chora/-y nie jest twoją winą. Unikaj przepraszania za to, z czym zmagasz się w związku z NZJ.

Warto próbować i wspólnie odkrywać, które doznania są dla nas przyjemne i dają nam zaspokojenie. A jeśli dorzucimy do tego pełną zrozumienia komunikację, pokłady akceptacji
i poczucia bezpieczeństwa oraz szczyptę poczucia humoru, to z pewnością możemy mówić
o recepcie na satysfakcjonującą relację!

Zapraszam do posłuchania IBD Podcast, dotyczącego seksualności pacjentów z NZJ, w którym wspólnie z Jackiem Hołubem poruszamy wiele tematów tabu. Znajdziecie tam Państwo również inne materiały, dotyczące tej ważnej tematyki. Pozostajemy zatem w kontakcie!

dr Agata Rudnik – psycholog na oddziale gastroenterologii Szpitala MSWiA w Gdańsku oraz adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, prowadzi Akademickie Centrum Wsparcia Psychologicznego

Źródła:

  1. Miklas, N., Szostkowska, M., & Zdrojewicz, Z. (2015). Seksualność kobiet z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit—badania własne. Seksuologia Polska, 13(2).
  2. Trębicka, P. (2019). Humor a komunikacja i rozwiązywanie konfliktów w relacjach romantycznych. Kwartalnik Naukowy Fides et Ratio, 38(2), 74-84.
  3. Rudnik, A. (2019). Jelita-Mózg-Jelita. Zasoby psychologiczne a jakość życia pacjentów z chorobami układu pokarmowego. Gdańsk: Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego.

Materiał przeznaczony dla pacjentów oraz szerokiej publiczności. Powstał w ramach projektu „NZJ – Chce wiedzieć. Patient Empowerment Academy”, który finansowany jest przez Takeda Pharma Sp. z o.o. Copyright © 2021 Takeda Pharmaceutical Company Limited. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wszystkie znaki handlowe są własnościami ich prawowitych właścicieli. Takeda Pharma Sp. z o.o., ul. Prosta 68, 00-838 Warszawa. Nr materiału: C-ANPROM/PL/ENTY/0199, marzec 2021

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim :)