Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę

Przekaż darowiznę

Przekaż 1% procent

1 procent

Kto nas leczy? Lekarze czy urzędnicy?

Osiem miesięcy temu, 28 listopada 2008 roku Zarząd Główny Towarzystwa skierował petycję do NFZ w sprawie modyfikacji programu terapii biologicznej dla pacjentów cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Crohna i pochylenie się nad chorymi na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. W tym czasie petycję poparło prawie 3500 osób. Do tej pory nikt z NFZ nie udzielił odpowiedzi. Pacjenci cierpią, a fundusz milczy.

Wprowadzony z początkiem 2008 roku program terapeutyczny w chorobie Leśniowskiego-Crohna jedynie rozbudził nadzieje chorych i lekarzy. Ograniczony tylko do indukcji remisji nie spełnia naszych oczekiwań. Takie częściowe rozwiązanie nie ma żadnego uzasadnienia medycznego i jest „unikatem” w Europie.

Wielu chorych zakwalifikowanych do programu terapeutycznego bezwzględnie wymaga kontynuacji leczenia – jej brak często oznacza powrót objawów, powikłania i konieczność operacji chirurgicznych. Leczenie podtrzymujące, jest teoretycznie możliwe, ale wymaga zgody NFZ. Lekarz musi złożyć indywidualny wniosek, który trafia w tryby bardzo zbiurokratyzowanej procedury. Ostateczna decyzja o dalszym leczeniu zależy od urzędników. Wiemy, że w niektórych województwach zdarzały się przypadki uzyskania zgody od NFZ na kontynuację leczenia pod warunkiem, że szpital dysponował odpowiednimi środkami, a lekarz był mocno zdeterminowany do tego, by o terapię podtrzymującą zabiegać. W niektórych regionach udawało się, a w innych nie. Czy nie świadczy to o nierównym dostępie chorych do terapii? Dlaczego tylko niektórzy chorzy mają szczęście?

Obecnie chorzy i leczący ich lekarze mają kłopoty z kontynuacją terapii biologicznej. Rozliczanie podań w ramach jednorodnych grup pacjentów nie pokrywa kosztów leczenia. Z kolei przerwanie terapii może spowodować utratę odpowiedzi na leczenie ponowną dawką lub reakcje alergiczne – mówi prof. dr hab. Grażyna Rydzewska, konsultant krajowy ds. gastroenterologii, Klinika Gastroenterologii CSK MSWiA w Warszawie.

W wielu przypadkach przerwanie leczenia po uzyskanej poprawie to odebranie pacjentowi danej wcześniej nadziei na normalne życie.

Jesteśmy także krajem, w którym urzędnicy, a nie lekarze decydują o zakwalifikowaniu chorego do programu terapeutycznego. Kryteria włączenia są bardzo restrykcyjne i wbrew wskazaniom medycznym, nie pozwalają na leczenie pacjentów z przetokami.

Jest to efekt przyjęcia przez NFZ najbardziej restrykcyjnych kryteriów brytyjskich. W większości krajów Europy, w tym także w Chorwacji, Czechach, Słowacji, na Węgrzech, a nawet w Rumunii kryteria włączenia do programu są łagodniejsze, ale najważniejsze jest to, że pacjenci kwalifikowani są tam na podstawie decyzji lekarskiej – uzupełnia prof. dr hab. Grażyna Rydzewska

Prof. Rydzewska podkreśla, że NFZ, wbrew opinii specjalistów, pominął pacjentów z przetokami, które są jednym z podstawowych wskazań do leczenia biologicznego. Jakość życia tej grupy chorych jest szczególnie niska, a terapia umożliwia normalnie funkcjonowanie. Ostatnie rozmowy dają jednak nadzieję na poprawę istniejącego programu leczenia. Aktualnie grupa ekspertów Konsultanta Krajowego pracuje nad takimi poprawkami i mamy nadzieję, że zostaną one zaakceptowane przez płatnika.

Program terapeutyczny w obecnej postaci to urzędniczy eksperyment na polskich pacjentach. Zabiegamy przecież o to, by chorzy dostali szansę na godne życie, a dzieci na normalne dzieciństwo. Ponownie skierowaliśmy nasz apel, tym razem również do Minister Zdrowia z prośbą o interwencję.

Z niecierpliwością czekamy na odpowiedź i pozytywną decyzję w tej sprawie.

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim 🙂

Polub nas!

Polub nas!

Przekaż 1% procent

1 procent

Newsletter

Kalendarz Spotkań

Przekaż darowiznę

Przekaż darowiznę